OSP Rożniatów: strażackie spotkanie bez granic z ważnym przesłaniem

W miniony czwartek, w dniu święta Wniebowstąpienia, Cudu nad Wisłą i Dnia Wojska Polskiego, także jednostka OSP w Rożniatowie miała swoje święto: „Straż bez granic”. Spotkanie trzech jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, działających na terenie różnych gmin, powiatów i województw, zainicjowane przez Prezesa Wiesława Pawłowskiego, było okazją do uczczenia pewnego jubileuszu, złożenia ślubowania i przyjęcia w poczet członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, spotkania integracyjnego mieszkańców, a także do zamanifestowania przez Druhów Ochotników istotnej kwestii, dotyczącej organizacji ich działalności. Imprezę poprowadził dyrektor MGOK w Uniejowie, Robert Palka.

Zanim rozpoczęły się właściwe obchody, zgodne z punktami programu, minutą ciszy uczczono pamięć zasłużonego strażaka, dh Leona Walczykowskiego, kierowcy „Bogumiła” w uniejowskiej jednostce OSP, który przed kilkoma dniami odszedł na wieczną służbę.

 

Otwarcie spotkania i powitanie gości

Druh Pawłowski – gospodarz – przeszedł do powitania zaproszonych gości: Prezesa Powiatowego Związku OSP RP w Poddębicach – dh Tadeusza Chmielewskiego, radnego Rady Powiatu Poddębickiego, dyrektora S. P. Uniejów i byłego Prezesa OSP Brzeziny – dh Piotra Kozłowskiego, radnego Rady Miejskiej w Uniejowie i sołtysa Pęgowa – Romana Dudkowskiego, a także obecnych na uroczystości przedstawicieli kół oraz instytucji: Poczet Sztandarowy, Młodzieżową Drużynę Pożarniczą wraz z opiekunem, dh Małgorzatą Jaskułą, Honorowych Członków OSP Rożniatów: dh Mariana Kozińskiego i dh Bogdana Pietrzaka, Panią Prezes KGW „Rożniatowianki” wraz z Członkiniami Koła i wreszcie – mieszkańców sołectw z terenu działania jednostki – Rożniatowa i Rożniatowa Kolonii, Dąbrowy i części Kozanek, przyjezdnych gości i sympatyków Ochotniczych Straży Pożarnych.

Prezes zamierzał w dalszej kolejności powitać także członków zaprzyjaźnionych jednostek OSP z Chwalborzyc oraz Domanina, ale zamiast tego przeprosił w imieniu Kolegów za spóźnienie i wyjaśnił, że zaproszeni druhowie biorą udział w uroczystościach mszalnych w swoich parafiach w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Zgodnie z obietnicą, przedstawicielstwa obu jednostek strażackich dołączyły w trakcie imprezy.

 

Dlaczego „Straż bez granic”?

Spotkanie jednostek OSP, działających na terenie różnych gmin, powiatów i województw zostało zaaranżowane, aby zwrócić uwagę na istniejący od lat, problem ograniczania działalności ochotniczej straży pożarnej, poprzez „obszarowanie” terenu, na którym poszczególne jednostki mają prawo udzielać pomocy. W trosce o zwiększenie społecznej świadomości o problemach, z którymi borykają się druhowie ochotnicy, przytoczymy w tym miejscu fragment wczorajszej przemowy Prezesa Pawłowskiego:

Dlaczego „Straż bez granic”? Dlatego, że administracyjnie one są, ale w czasie kiedy występują jakieś klęski żywiołowe, zdarzenia losowe, katastrofy, wypadki, gdzie zagrożone jest ludzkie życie, my tych granic nie mamy. My, Ochotnicy z trzech jednostek w tak specyficznie położonym terenie na skraju Gmin, Powiatów i Województw, oddalonych od państwowych jednostek PSP około 30 km, do ich przyjazdu musimy radzić sobie sami i tu te granice – wbrew woli przepisów i zakazów, aby nie stać z opuszczonymi rękami – musimy łamać.

To nie jest forma protestu, ale ciągłe przypominanie decydentom o regulacji tych spraw, aby nie szukać później winnych, gdy jest za późno. Widzimy, że błędem jest dzielenie nas Ochotników na lepszych i gorszych. Bo nie znaczy, że lepszy jest dalszy i wyszkolony, z doświadczenia wiemy i widzimy, że kto bliżej – ten szybszy, a przez to bardziej skuteczny. W przypadku niesienia pomocy liczy się przede wszystkim czas, którego nie powinniśmy tracić w oczekiwaniu na lepszych i wyszkolonych.

My nie chcemy słuchać bredni, że aby przeszkolić drużynę 8-osobową, trzeba czekać 8 lat! Tak, 8 lat, bo PSP może w roku przeprowadzić dwa kursy po 40 druhów, to jest 80 druhów rocznie. W powiecie zaś jest 81 jednostek, co daje wynik prosty = 8 lat. A więc te granice pojawiają się już wewnątrz gmin i powiatów. A tylko w pełni likwidowane są dla naszych działań w obliczu zagrożenia katastrofą. Tak było w 2010 roku, podczas pamiętnej powodzi. Wtedy dopiero do głów decydentów dochodzi, że dobrze mieć taką armię ludzi i można zawsze na nas – tych gorszych Ochotników – liczyć.

My z kolei nie poddawajmy się i na przykładzie naszej młodzieżowej drużyny pożarniczej, która przyjmie dziś ślubowanie, pełni zapału i ufności na przyszłość – działajmy! Bierzmy przykład z najlepszych i dawajmy najlepszy przykład swoją przynależnością do OSP, bo kto bliżej – ten najszybciej może pomóc!

 

13-osobowa duma jednostki

Wreszcie nadszedł moment, na który cierpliwie czekała 13-tka głównych bohaterów czwartkowej uroczystości. Adepci Młodzieżowej Drużyny Strażackiej, działającej przy OSP Rożniatów, w obecności przybyłych gości oraz mieszkańców, wśród których wyróżniali się dumni rodzice, dziadkowie, rodzeństwo i krewni, złożyli ślubowanie, stając się tym samym pełnoprawnymi członkami MDP w Rożniatowie.

Legitymacje członkowskie wręczyli wspólnie Prezes Powiatowego Związku OSP RP w Poddębicach – dh Tadeusz Chmielewski oraz Prezes Jednostki OSP Rożniatów – dh Wiesław Pawłowski. Tej podniosłej chwili towarzyszyły gromkie brawa, gratulacje, uściski dłoni oraz życzenia satysfakcji i zadowolenia z działalności w szeregach MDP. Zanim młodzież wykonała musztrę paradną, będącą ostatnim punktem w programie oficjalnej części spotkania, dh Wiesław Pawłowski zabrał głos, by podzielić się interesującą wzmianką o drużynie:

Nasza młodzieżowa drużyna jest niespotykana, a może jeszcze się to jeszcze nie dokonało w historii Polskiego Związku OSP RP w Polsce, gdyż grupa, licząca 13-oro przedstawicieli młodego pokolenia, składa się z aż czterech par bliźniaczych, a dwie z nich pochodzą nawet z jednego gniazda rodzinnego, mając tę samą babcię. Pani Bożena Antczak, bo o niej mowa – jak dobrze policzyłem – wychowała w swoim życiu aż 14-stu strażaków. Chciałbym z tego miejsca zaproponować, Druhu Prezesie (zwracając się do dh Tadeusza Chmielewskiego) abyśmy wystąpili o nadanie Pani Bożenie Brązowego Medalu Za Zasługi dla Pożarnictwa.

Musztrę paradną w wykonaniu nowo zaprzysiężonych członków poprowadziła dh Małgorzata Jaskuła, która po wprowadzeniu drużyny na teren uroczystości, złożyła dowódcy meldunek o stanie gotowości, a następnie wydała swoim podopiecznym szereg komend, które młodzi druhowie wykonali w synchronizacji. Prawidłowo wykonaną prezentację nagrodzono gorącymi brawami.

Musztra jest jedną z konkurencji podczas zawodów sportowo – pożarniczych drużyn strażackich, a warto zaznaczyć, że podczas tegorocznych zmagań w Spycimierzu, reprezentacja Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej zajęła pierwsze miejsce w kategorii drużyn żeńskich, z wynikiem 205 pkt.

 

Jubilat, który nigdy nie zawiódł

Czwartkowa uroczystość przed strażnicą była także okazją do świętowania nieprzeciętnego jubileuszu, 40-letniej nieprzerwanej służby Ojczyźnie. Najpierw powołanie do Wojska Polskiego, w którym ciężkie zadania wykonywał sumiennie przez 22 lata. Z koszarów – na kolejne 18 – trafił do Rożniatowa, gdzie po dziś dzień staje na wysokości zadania podczas wyjazdów. Mowa o wozie bojowym STAR 266, którego druhowie tutejszej jednostki OSP używają podczas akcji ratowniczo – gaśniczych.

W swoim przemówieniu Prezes Pawłowski nie szczędził bojowemu Starowi pochwał:

Nasz jubilat, który jest w nadzwyczajnie dobrym stanie niczego się nie boi. Idzie na przełaj przez bagna, wody, rowy, śniegi… Nie może przejść przeszkody, to się uwiąże do drzewa, budynku czy innego twardego przedmiotu i wyciągarką sam się uwolni z potrzasku. Dla nas jest wielkim zabezpieczeniem – kontynuował – i jesteśmy wdzięczni za to, że zawsze stoi sprawny i gotów nas ratować. Wóz ten został nam przydzielony 18 lat temu, dzięki staraniom Pana Burmistrza Józefa Kaczmarka i przychylności Zarządu OSP z tego okresu, z Prezesem dh Kazimierzem Czubaszewskim na czele, za co serdecznie po raz kolejny dziękujemy! Wyrazy wdzięczności także dla Pani Renaty Skibińskiej, która bardzo pomogła nam wtedy w załatwieniu formalności urzędowych! Kierowcami wozu przez minione 18 lat byli: dh Andrzej Twardowski, dh Witold Koziński, dh Marian Obielak i dh Mieczysław Górkiewicz. Mnie również zdarza się siadać za kierownicą naszego poczciwego Stara – zdradził z uśmiechem dh Wiesław Pawłowski, kończąc tym samym wątek jubileuszu.

Po zakończeniu części oficjalnej, Prezes zaprosił wszystkich przybyłych na pyszną zupę, przygotowaną przez Rożniatowianki oraz na kiełbaski z grilla i zimne napoje, ufundowane przez Pana Stanisława Katuszę z Białej Góry i Prezesa „Term Uniejów” – Pana Marcina Pamfila.