Historia zatacza swój krąg – powrót nowej biblioteki do źródeł

Uniejów to prężnie rozwijające się miasteczko, w którym historia przeplata się ze współczesnością. Choć wiele inwestycji realizowanych jest jako odważny krok w przyszłość, okazuje się, że mają one swoje uzasadnienie historycznie.

Zaledwie kilka tygodni temu otworzono podwoje nowej biblioteki publicznej, która swoją siedzibę ma na starej plebanii. Pomysł na realizację inwestycji powstał na drodze dobrej współpracy włodarza miasta Józefa Kaczmarka i proboszcza parafii ks. Infułata Andrzeja Ziemieśkiewicza. Okazuje się jednak, że wybór lokalizacji nie jest przypadkowy.

Pochodzący z Uniejowa Jędrzej Kałużny, doktorant Wydziału Filozoficzno – Historycznego Katedry Historii Średniowiecza w Łodzi przy okazji zupełnie innego tematu dotarł przypadkowo do publikacji na temat średniowiecznego Uniejowa, z której wyłania się ciekawy obraz naszego miasta.  Mowa o kronice pochodzącej z 1855 r. autorstwa L. P. Witkowskiego, która aktualnie znajduje się w zbiorach Biblioteki Warszawskiej.
Nie od dziś wiadomo, że Uniejów w Wiekach Średnich był ważną siedzibą Arcybiskupów Gnieźnieńskich. Odbywały się tutaj synody biskupie, na których podejmowano kluczowe kwestie państwowe i administracyjne; ostatni miał miejsce w roku 1643, zwołany przez arcybiskupa Macieja Łubieńskiego za czasów pontyfikatu Urbana VIII.

Dodatkowo w XV w. istotną rolę dla rozwoju miasta odegrał kult Św. Bogumiła, zapoczątkowany już dwa wieki wcześniej. Jego upowszechnienie nastąpiło w XV stuleciu i wywołało silny ruch pątniczy. Mówiąc współczesnym językiem, Uniejów był ważnym ośrodkiem turystycznym, przez który przechodziły rzesze pielgrzymów zmierzający do Dobrowa. W naszym mieście zaopatrywali się w żywność, galanterię, pamiątki. Pociągnęło to za sobą rozwój bazy noclegowej i gastronomicznej (karczmy).

Jak podaje kronikarz: „w połowie czternastego wieku, Uniejów był jednem z porządniejszych miast w Polsce, posiadał bowiem pięć kościołów z nich jeden pod wezwaniem Maryi Panny oddany był Kanonikom regularnym, drugi zaś Św. Mikołaja, Benedyktynom, pod zwierzchnictwem Opatów tynieckich. Posiadał nadto wspaniały i obronny nad Warta zamek, kilka fabryk (z tych fabryki płótna najwięcej się wsławiały) oraz wiele rzemieślników, których tutaj dobroczynne królów przywileje znęcały. Niemało wsi do Uniejowa należało, za swym zaś obrębem posiadał bogate winnice (…). Zamożnem więc było to miasto i pięknemi na przyszłość nadziejami swoje rozwinięcie witało”.

Jeden z rozdziałów kroniki traktuje o zabytkach Uniejowa i podejmuje m.in. kwestię średniowiecznej biblioteki.
W myśl przekazu kroniki, w wiekach średnich przy kościele istniała przyklasztorna biblioteka, założona przez biskupa Tomasza Strzępińskiego, w XV w.

„Z tej to biblioteki zabrał Linde, rektor Liceum warszawskiego, z polecenia rządu zwiedzający klasztorne biblioteki, 642 dzieł, o czem świadczy kwit w aktach kościelnych zachowany. I dziś jeszcze dosyć jest tam ksiąg starych i rękopisów, ale to wszystko w wielkim nieładzie i nieporządku zachowane” – czytamy w kronice.

Jednocześnie autor dodaje, że w bocznej kaplicy kościoła zastał dwie wielkie szafy z tym, co pozostało po bibliotece i chociaż sam się nie spodziewał, odnalazł kilka cennych rękopisów, wśród których na uwagę zasługuje: „Historyja wojska polskiego od czasów Piasta do roku 1780” oraz „Kronika wypadków znaczniejszych, w roku 1781 roku zaszłych”. Ponadto, w pozostałym księgozbiorze znalazły się dzieła prawnicze oraz niezwykle rzadki starodruk kościelny z roku 1512 o tytule „Ordo misse” a więc mszał, z pięknymi drzeworytami. Gdzie aktualnie znajdują się dzieła i czy w ogóle jeszcze istnieją, tego nie wiadomo. Istotą jednak jest to, że biblioteczne księgozbiory wróciły do miejsca swojej poprzedniej, pierwotnej lokalizacji.

Uniejów średniowiecznym uzdrowiskiem

Współczesny Uniejów znany jest przede wszystkim z bogactwa wód termalnych i atrakcji, dla których wspólnym mianownikiem jest duch dbałości o zdrowie i urodę. Każdy, kto odczuwa zmęczenie codziennym zabieganiem i pracą, może w wyjątkowej atmosferze odzyskać siły, dobre samopoczucie i zachować młodość.

W średniowieczu wprawdzie nie było basenów z wodą termalną, a mimo to miasto cechował uzdrowiskowy charakter ze względu na obecność szpitali i to aż dwóch. Pierwszy powstał jeszcze w roku 1283 przy kościele św. Ducha. Drugi został założony z myślą o księżach seniorach i przetrwał do XVIII wieku, gdy został całkowicie strawiony przez płomienie w wyniku pożaru. Wprawdzie średniowieczne ośrodki szpitalne odbiegały całkowicie charakterem od placówek medycznych w dzisiejszym rozumieniu. Główną, przyświecającą ideą była realizacja chrześcijańskiego nakazu miłosierdzia, w myśl którego duchowieństwo otaczało opieką biednych, niepełnosprawnych i przede wszystkim najbardziej potrzebujących.  Niemniej istnienie szpitali miało duży wpływ dla rozwoju miasta i kształtowania się jego charakteru.

Wygląda na to, że historia w jakiś sposób zatacza swój krąg mimo zmieniających się epok, technologii, zwyczajów itp.
Składamy panu Jędrzejowi podziękowania za podzielenie się cennymi informacjami na temat naszego miasta. Odkrywanie kart historii jest zawsze fascynującą podróżą w przeszłość.

A.Ow.