Pierwszy Przygodowo-Historyczny Festiwal Misji Skarb w Uniejowie już za nami

To był niezapomniany weekend. Nietuzinkowa impreza łącząca w sobie przygodę, historię w pigułce poprzez epoki historyczne i mnóstwo dobrej zabawy – tak w dużym skrócie można podsumować wydarzenie zamykające wakacje 2020.

1. Festiwal Misji Skarb, czyli dwudniowa gratka dla miłośników historii i mocnych wrażeń, sam przeszedł już do historii. Główną scenerią dla rozgrywających się w ramach imprezy wydarzeń było otoczenie okazałego zamku arcybiskupów gnieźnieńskich.
Wokół zamku rozbili swoje obozowiska rekonstruktorzy z różnych epok. Przechadzając się alejkami można było spotkać np. średniowiecznych rycerzy, żołnierzy napoleońskich, kata w swej pracowni – sali tortur, gdzie można było posłuchać o średniowiecznych metodach zadawania bólu w przypadkach niewierności żony czy zdrady państwa.
W wejściu do zamku na widzów czekała specjalna wystawa prezentująca dotychczas wydobyte artefakty, odnalezione na terenie Uniejowa oraz stoisko, na którym można było wykonać samodzielnie papier czerpany.
Tuż obok, na polanie przy DPT, Samowolna Kompanija Ziemi Łęczyckiej zaprezentowała życie i wojenny los z XVI – XVII wieku, a grupa Ptasznik opowiadała o szeroko pojętym sokolnictwie i ptasznictwie.
W kilku momentach teren festiwalowy zadrżał. W parku i nie tylko roznosił się odgłos huku armat – to oddziały Pruskiego 32 Regimentu zaprezentowały swoje możliwości w obsłudze dział. Odgłos wystrzałów roznoszący się na dużej odległości robił wrażenie i pewnie niejedną osobę przyprawił o szybsze bicie serca.
W pobliżu mostu prezentowano militaria bliższe czasom współczesnym, m.in. „Polskie Karaluchy” czyli tankietki TKS oraz TKS z działkiem 20 mm. Towarzyszył im polski motocykl Sokół 1000. Nie brakowało też czegoś dla dużych chłopców i fanów ciężkiego sprzętu wojskowego – wydarzenie dało możliwość przejażdżki na pancerzu samobieżnej haubicy 2S1 Goździk oraz innymi pojazdami takimi jak: – m.in. Ford TR15, model z 1915 roku, Maybach Benz model 1886 itp. Czołg, choćby z racji gabarytów wzbudzał duże zainteresowanie i podziw. Chętnych nie brakowało i co jakiś czas ten potężny pojazd gąsienicowy wyruszał w teren.
Wyjątkowy MIŚ
W lokalizacji przy moście stanęło także stoisko projektu MIŚ, które zaprezentowało rekonstrukcję szpitala polowego z okresu Bitwy o Warszawę z 1920.
Projekt Miś to poznańska inicjatywa Pawła Morkowskiego i Moniki Warchalewskiej, której symbolem jest postać pluszowego Misia pochodzącego z gratowiska. Otrzymał on drugie życie, które postanowił wykorzystać mądrze poruszając ważne społecznie tematy. Miś pojawia się na wydarzeniach w całej Polsce, aby promować i edukować w zakresie kultury historii, sztuki czy ekologii. W ramach festiwalu p. Monikę i p. Pawła można było oglądać przechadzających się po festiwalu jako parę odgrywającą oficera i jego wybrankę serca w mundurach z okresu wojny polsko-bolszewickiej 1920 – w autentycznych strojach Nataszy Urbańskiej i Borysa Szyca wykorzystanych na planie filmu Bitwa Warszawska. Rekonstruktorzy wchodzili w interakcje z widzami w ciekawy sposób opowiadając historię.
Głównym punktem Festiwalu, w pobliżu Hotelu Termalnego, była scena, na której fani historii  mogli zobaczyć swoich ulubieńców z programu „Misja Skarb”. Dawid, Kiler i Cichy opowiadali o tym jak tworzą program, jakie przygody w trakcie kręcenia ich napotykają oraz o planach na przyszłość. Bohaterowie programu byli także obecni podczas prezentowania wielu atrakcji czekających na gości. Widzowie mieli okazję porozmawiać z prowadzącymi program oraz usłyszeć wiele pozakulisowych historii.

Oprócz trio prowadzących, na scenie pojawiali się również  rekonstruktorzy opowiadający o swojej pasji, która w brew pozorom nie jest łatwa – koszty i trudy związane z nabyciem autentycznych strojów czy wyposażenia lub wytrzymanie upałów podczas pokazu nie jest tak błahe, jak by się mogło wydawać. Na szczęście aura pogodowa sprzyjała wydarzeniu – nawet w niedzielę mimo pewnego załamania pogody deszcz oszczędził uczestników na czas trwania imprezy.
Dopełnieniem całości były kramy rzemieślnicze, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie; mali chłopcy mogli nabyć drewniane miecze, młode panny wianek na głowę, a panowie dla dam swego serca biżuterię artystyczną.
Jak widać, Festiwal Misji Skarb, wyrosły genezą z grupy pasjonatów programu, a także z tradycji 25 uniejowskich Turniejów Rycerskich i Jarmarków Średniowiecznych, które z czasem otwierały się na szerszą historię, ostatecznie przekształcił się w wydarzenie „spacerkiem przez wieki”, które stworzyło możliwość przeżycia i dotknięcia historii poprzez rozrywkę.
To w dużej mierze zasługa Radosława Hermana, współorganizatora festiwalu, archeologa współpracującego z Uniejowem, promotora historii, miłośnika przygody i zabytków i eksperta w serialu Misja Skarb.
Z kolegami z Misji Skarb od dawna zastanawialiśmy się nad zorganizowaniem imprezy, która pozwoliła by miłośnikom przygody i historii, poszukiwaczom skarbów i fanom Misji Skarb, spotkać się w jednym miejscu. Mniej więcej rok temu zaproponowałem, że znakomitym miejscem do zorganizowania takiego wydarzenia jest Uniejów. Ponownie do sprawy wróciliśmy nieco później, podczas kręcenia odcinka serialu w tym malowniczym mieście. Różne przeciwności losu opóźniały start przygotowań, aż wreszcie zapadła decyzja i ruszamy. Organizację i wsparcie finansowe festiwalu zapewniło miasto Uniejów Uzdrowisko Termalne, a głównym partnerem i współtwórcą programu imprezy jest Misja Skarb, oryginalna produkcja telewizji Fokus – mówi R. Herman.
1. Przygodowo-Historyczny Festiwal Misji Skarb w Uniejowie można uznać za udany, również pod kątem aktualnie „trudnych” czasów dla branży turystycznej, a organizatorzy wyrażają nadzieję, że impreza organizowana w takiej właśnie formule na stałe wpisze się na stałe w kalendarz wydarzeń dla miłośników historii. Zatem: do zobaczenia za rok!

A.Ow.