X Indiańskie Lato – fotorelacja z drugiego dnia wydarzenia

Za sprawą X Indiańskiego Lata, czyli Święta Alei im. Sat-Okha miłośnicy kultury Indian Ameryki Północnej spotkali się w ubiegły weekend w Uniejowie.

Podobnie jak w ubiegłych latach, na boisku w pobliżu kompleksu termalno-basenowego, powstała wioska indiańska, która przeniosła w czasie uczestników wydarzenia  do czasów rdzennych mieszkańców Ameryki i przybliżyła ich kulturę. Była okazja do posłuchania wykładu o oryginalnych strojach noszonych przez Indian, obejrzenia prawdziwego namiotu tipi czy pokazu obrzędowych tańców oraz udziału w nich przez chętnych. Gry i zabawy zręcznościowe umilały czas przede wszystkim dzieciom, które próbowały swoich sił w łowieniu rybek, strzelaniu z łuku, czy rzucaniu na róg. Dzieci miały okazję „zapolować na bizona” oraz uczestniczyć w „wyścigu żółwi”.

W wiosce indiańskiej Saquaro Miike opowiadał i pokazywał repliki broni typowej dla Dzikiego Zachodu. Pojawiły się kramy z wyrobami rękodzielniczymi, na których można było kupić unikatowe i oryginalne pamiątki. O oprawę muzyczną zadbały zespoły „Los Companieros” i „Ahaju Fusion Boliwia” popularyzujące muzykę Ameryki Południowej w Polsce.

Indiańskie Lato to przede wszystkim mobilne muzeum z licznymi eksponatami i artefaktami. Wydarzenie jest otwarciem drzwi do niezwykłych przeżyć i kultury plemion żyjących w zupełnej zgodzie z naturą.

Warto wspomnieć, że stroje i namioty uczestników Indiańskiego Lata wykonywane są i zdobnie ręcznie, zatem jest to nie tylko bardzo czasochłonne, ale również kosztowne hobby.

Jak powiedzieli Indianiści: „Przygotowanie stroju wymaga dużo czasu, zaangażowania i przede wszystkim niemałych nakładów finansowych. Wiąże się to z wielością detali typowych dla stroju indiańskiego (koraliki, dzwonki, pióra i inne zdobienia), przez co niektórzy kompletują go latami. Również namioty tipi są czasochłonne i kosztowne, w zależności od wielkości czy ilości ręcznie wykonanych zdobień. Już sam materiał musi być specjalnie zaimpregnowany, ponieważ w typowym namiocie indiańskim można np. rozpalić ognisko. Efekty jednak robią wrażenie i warte są poświęceń”.