We wnętrzach miejskiej biblioteki w Uniejowie odbył się wernisaż, na którym zaprezentowano dzieła dwóch niezwykle odmiennych, a jednocześnie komplementarnych artystek – Sabiny Kęcel oraz Moniki Arkusz. Obrazy można obejrzeć do końca roku.
Sabina Kecel to artystka, której prace można określić mianem malarstwa strukturalnego – warstwowe kompozycje, bogate faktury, zdecydowane zabiegi formalne. Ciekawym akcentem jest fakt, że artystka używa w procesie twórczym… kawy – dzięki temu nie tylko faktura, ale i zapach jej obrazów „mówi”. Obrazy Sabiny pachną kawą, co dodaje im niezwykłej wrażeniowości i zaprasza widza do niemal multisensorycznego doświadczenia.



Monika Arkusz natomiast poświęca wiele uwagi kobiecemu doświadczeniu – w jej twórczości pojawiają się kobiety w różnych aspektach życia: od sensualnych, zmysłowych sylwetek tancerek, po obrazy matek. Jej prace łączą estetykę i tematykę, celebrując kobiecość w wielowymiarowy sposób.


Wernisaż rozpoczął się kilkoma słowami wstępnymi – gospodarze miejsca – pracownicy biblioteki wraz z dyrektor Beatą Szymczak na czele podkreślili, że biblioteka staje się miejscem nie tylko książek, ale również sztuki i dialogu.


Zastępca burmistrza Mirosław Madajski przekazał paniom listy gratulacyjne włodarza Uniejowa Józefa Kaczmarka oraz wyraził uznanie dla artystek i idei wystawy, natomiast ks. infułat Andrzej Ziemieśkiewicz zwrócił uwagę na wartość wspólnego celebrowania sztuki i kultury w lokalnej społeczności.


Po oficjalnym otwarciu goście mieli okazję zwiedzić ekspozycję, porozmawiać z artystkami i wymienić spostrzeżenia przy kawie i poczęstunku.
Wystawa potrwa do końca roku i jest dostępna dla wszystkich zainteresowanych — zapraszamy do odwiedzenia biblioteki i zanurzenia się w obydwu artystycznych światach: strukturalnych faktur Sabiny Kecel oraz kobiecych narracji Moniki Arkusz.
A.Ow.