Gdy wczesnym rankiem świat spowija jeszcze senna cisza, w Spycimierzu ruch trwa już w najlepsze. Od godzin porannych mieszkańcy uwijają się jak w mrowisku. Na trasie procesji Bożego Ciała panuje zamieszanie – trwa wielkie konturowanie, układanie i usypywanie barwnych motywów, z których wyłaniają się pierwsze kobierce.
Wzdłuż drogi procesyjnej stoją setki koszy wypełnionych po brzegi kolorowymi płatkami. Choć sami mieszkańcy przyznają, że tegoroczna aura sprawiła, iż kwiatów na łąkach i w ogrodach nie ma aż tak wiele, jak początkowo sądzili, logistyka Spycimierzan nie zawiodła. Udało się pozyskać gatunki, które gwarantują pożądaną paletę barw. Na tegorocznych kobiercach widoczne są m.in. peonie, chabry, czosnki ozdobne oraz czarny bez, uzupełniane wszystkim tym, czym obrodziły okoliczne łąki i przydomowe ogródki.




Wyjątkowym akcentem tegorocznych obchodów jest obecność mistrzów układania kwiatów z Włoch. Międzynarodowa współpraca i wymiana doświadczeń zaowocowały dziełami, które można podziwiać w tutejszym muzeum (Centrum Spycimierskie Boże Ciało).

Od wczoraj odwiedzający mogą podziwiać dywan, który przedstawia ołtarz z cudownym kucyfikcem. To jednak nie koniec! Dziś Włosi pracują nad kolejnym dziełem usypując głowę Chrystusa. Efekt końcowy z pewnością zachwyci kunsztem wykonania.
Warto na koniec podkreślić, że niesamowity klimat tworzą dziś nie tylko same układane na asfalcie kobierce. Efekt „wow” widać na każdym kroku: cała trasa została otoczona naturalnymi, roślinnymi krawężnikami, a posesje i ich obejścia współgrają z dziełami powstającymi na drodze.


Obserwując pracę kolejnych pokoleń spycimierzan, nie da się nie zauważyć ewolucji, jaką przechodzi proces tworzenia dywanów. Dawniej precyzyjny wzór był układany głównie „z ręki” lub kreślony kredą bezpośrednio na ziemi – i wielu tradycjonalistów nadal wiernie trzyma się tej metody.
Coraz częściej jednak rodzinne zespoły pomagają sobie narzędziami, które sami tworzą. W użyciu są precyzyjnie wycięte szablony z pianki, sklejki czy twardego kartonu, które pozwalają na uzyskanie idealnych, geometrycznych kształtów i powtarzalnych motywów.




Skąd czerpią inspiracje na tak skomplikowane i unikalne wzory?
– Boże Ciało śni nam się po nocach! Bez tego nie potrafimy już żyć – odpowiadają z uśmiechem zmęczeni, ale dumni mieszkańcy, nie przerywając pracy.
Do uroczystej procesji zostało jeszcze kilka godzin, a w Spycimierzu z minuty na minutę przybywa gości z całego kraju i zagranicy. Co ciekawe, wielu z nich nie chce być tylko biernymi obserwatorami. Zafascynowani atmosferą pracą lokalnej społeczności, turyści śmiało pytają o możliwość włączenia się w proces tworzenia. Mieszkańcy chętnie dzielą się miejscem na drodze, dzięki czemu układanie dywanów staje się wspólnym, międzyludzkim doświadczeniem.


Prace powoli wchodzą w decydującą fazę, a finałowy efekt jak co roku zapewne zachwyci.









































